Aby przejście od wakacyjnej laby do szkolnych trudów było mniej bolesne, pierwszy dzień zajęć szkolnych polegał na wspólnym wyjeździe na Dziki Zachód.    Dziki Zachód, jak wiadomo, mieści się w podkołobrzeskim Zieleniewie.  Skorzystaliśmy z bogatej oferty zabaw indiańskich i kowbojskich, zaprzyjaźniliśmy się z miejscowymi zwierzętami (w tym z kotem Sauronem), a na koniec przyjęliśmy do szkolnej społeczności gromadkę „kotów” – gimnazjalnych i licealnych pierwszoklasistów. Otrzęsiny były bezkrwawe, czego dowodem widoczne na zdjęciach uśmiechnięte buźki pierwszaków.