To święto, zwane przez niektórych Dniem Wagarowicza, jest początkiem czasu radości, kiedy dnia jest więcej niż nocy, a ptaki swym śpiewem kończą milczenie zimy. Klasy, z udziałem nauczycieli, którzy chętnie przyłączyli się do wagarów, wyruszyły na poszukiwanie śladów życia: pączków, kiełków, piskląt, śpiewów i blasków. Można nas było zobaczyć w parku, w porcie, na plaży, a nawet na dachu sanatorium Perła Bałtyku. W drodze powrotnej udało się zasadzić dwa drzewa, z których jedno otrzymało imię Herbert, a drugie – jakże by inaczej – Zbigniew.