Podczas gdy absolwenci naszego liceum pocili się nad maturalnymi arkuszami, pozostali uczniowie szkoły zaproszeni zostali na warsztaty sceniczne. Trzydniowa zabawa w sali gimnastycznej przeprowadziła uczestników przez słowo i dźwięk, gest, mimikę i ruch.

Tworzyliśmy teksty o umieraniu, udawaliśmy układ planetarny, ćwiczyliśmy krzyki i padanie trupem. Przy okazji spotkaliśmy się (a może nawet zderzyli) z poezją. Zajęcia poprowadził pan od polskiego, znany także jako szalony recytator i wyznawca Słowa.